Rehabilitacja po udarze

Mimo iż udar mózgu uznaje się za chorobę typową dla wieku starczego lub przynajmniej tego dorosłego, coraz częściej dochodzi do przypadków, w których spotyka on osoby bardzo młode – nawet dwudziestolatków. Trudno jest rozpoznać te objawy, które mogą wskazywać na jego pojawienie się w przyszłości. Przeważnie do udaru mózgu dochodzi nagle, dlatego człowiek nie jest w stanie jakkolwiek się do niego „przygotować” i spróbować go w jakiś sposób uniknąć. Po prostu nagle coś przestaje dobrze działać w jego mózgu i w taki sposób dochodzi do udaru. Po jego przebyciu najważniejsza jest jednak odpowiednia rehabilitacja. Ma ona na celu przywrócić pacjentowi dobre zdrowie oraz ułatwić mu powrót do normalnego życia. Oczywiście taka rehabilitacja po udarze musi trochę potrwać, dlatego ten cały jej czas warto wykorzystać jak najlepiej na zadbanie o siebie i swoje ciało. Najczęściej przeprowadza się ją w specjalnych ośrodkach rehabilitacyjnych, ale zdarza się tak, że jeśli w jakimś momencie mają one zbyt wielu pacjentów, nie są w stanie przyjmować nowych chorych. Muszą oni wtedy leczyć się na własną rękę, korzystając z pomocy bliskich – rodziny i przyjaciół. To oni przejmują wtedy rolę rehabilitantów i lekarzy. Starają się tak zająć osobą chorobą, aby jak najlepiej jej tylko pomóc.

Oczywiście osoby pracujące na oddziałach związanych z rehabilitacją doskonale wiedzą o tym, jak powinna wyglądać prawidłowa rehabilitacja po udarze. Niezwiązana z tym światem osoba nie ma jednak o tym pojęcia. Brakuje jej po prostu wiedzy i doświadczenia, ale mimo wszystko czuje się odpowiedzialna za swoją mamę, babcię lub jeszcze inną osobę z rodziny, u której doszło do udaru mózgu. Jak zatem pomóc chorującemu i przyczynić się do poprawy jego zdrowia? Najważniejsza zasada dotycząca rehabilitacji mówi o tym, aby zajmować się pacjentem w taki sposób, by mu przypadkiem w żaden sposób nie zaszkodzić. A takie sytuacje nie są niestety wyjątkami. Logicznie rzecz biorąc przeciętny człowiek nie ma zbyt dużej wiedzy na temat rehabilitacji i wszystkiego uczy się na własnych błędach, opierając swoje działania na informacjach znalezionych w Internecie. Nie zawsze są one prawdziwe. Należy zatem nauczyć się odróżniać fakty od samych hipotez. Czasem lepiej czegoś nie zrobić, aniżeli doprowadzić do pogorszenia się stanu chorego. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

Człowiek, u którego doszło do udaru mózgu, staje się niemalże całkowicie zależy od swoich bliskich. Tylko na nich może teraz liczyć, skoro ośrodki zdrowia czy nawet prywatne kliniki nie są w stanie przyjąć go pod swoje ramiona. A często jest tak, że po udarze mózgu pacjenci cierpią na niedowład różnych partii swojego ciała. Najczęściej dochodzi do niego w okolicach samej twarzy, a także i na tułowiu bądź w stawach barkowych. Właśnie przez ten niedowład kończyn chory nie jest w stanie samodzielnie się poruszać. Z wielką trudnością wstaje z łóżka, dlatego musi ograniczać swoją aktywność do minimum, nie potrafiąc nawet samodzielnie pójść do łazienki czy zrobić sobie standardowych zakupów. Niedowład często też dotyczy samych mięśni twarzy, a gdy dojdzie do niego np. na podniebieniu czy w samym przełyku, pojawi się spora trudność z normalnym jedzeniem. Chory nie będzie w stanie połykać zwykłych kawałków żywności. W takim wypadku zaleca się zmianę jego diety i dopasowanie jej do jego aktualnych możliwości.

Rehabilitacja pacjenta musi zatem uwzględniać dobrą dietę dopasowaną do jego potrzeb i możliwości. Co prawda nie ma ona bezpośredniego wpływu na szybkość dochodzenia do zdrowia, ale daje takie efekty, które w znaczący sposób mogą ten proces przyspieszyć. Jedzenie zapewnia bowiem energię. Bez niego człowiek nie ma siły na przeprowadzanie podstawowych funkcji życiowych, a co dopiero mówić tutaj o walczeniu z jakimikolwiek chorobami. Deficyt kaloryczny zmusza organizm do oszczędzania sił. Całą spożytą energię przeznacza on na podtrzymanie życia, dlatego nie jest już w stanie nawet podjąć walki z chorobą. Jeżeli więc pacjent nie potrafi samodzielnie jeść, bo doszło u niego do niedowładu podniebienia lub języka, należy podawać mu pokarm w inny sposób. Można np. mielić normalne artykuły na papki lub przygotowywać zupki albo kremy. Sporą ulgę przyniosą również regularne masaże. Dzięki nim niedowład szybciej zniknie, a chory znowu będzie mógł cieszyć się normalnym jedzeniem, które smakuje o wiele lepiej od tych wszystkich szpitalnych papek i warzywnych przecierów czy zupek.

W skrajnych sytuacjach, które niestety czasem się zdarzają, niedowład języka potrafi być tak silny, że chory nie jest w stanie przez niego normalnie porozumiewać się ze swoimi bliskimi. Albo zupełnie traci zdolność mówienia, albo wypowiedzenie chociażby kilku słów sprawia mu tak dużą trudność i wymaga od niego włożenia tak dużego wysiłku, że lepiej go do tego nie zmuszać. Po udarze mózgu mogą też pojawić się problemy z pisaniem czy czytaniem, dlatego też należy znaleźć inny sposób na to, by jakoś porozumiewać się ze swoim „pacjentem”. Można to robić chociażby poprzez pokazywanie. Oczywiście osoba zajmująca się chorym powinna normalnie się do niego wypowiadać, zwracając się jednak tutaj takimi pytaniami, na które można odpowiedzieć „tak” lub „nie. Gdy chory będzie chciał się z czymś zgodzić lub na coś przystać, kiwnie po prostu głową, a jeśli zdecyduje się odmówić, po prostu ją przekręci. Takie gesty niezaprzeczalnie ułatwiają codzienną komunikację. Mimo wszystko przez cały okres trwania rehabilitacji należy powoli, aczkolwiek stanowczo uczyć chorego pisania, mówienia i czytania – tak samo, jak postępowałoby się z przedszkolakiem lub uczniem szkoły podstawowej.

Nieczęsto mówi się jednak o tym, że rehabilitacja po udarze może przynieść widoczne efekty tylko wtedy, gdy sam pacjent zdobędzie w sobie na tyle dużo siły i motywacji, aby zawalczyć porządnie z chorobą. Najważniejsze może okazać się więc samo wsparcie bliskich osób. Chorego nie należy więc ganić i krytykować, gdy po raz kolejny nie uda mu się napisać prostego słowa lub zapamiętać kilku słów piosenki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here